dąbrowa górnicza straż 128 baner centrum adm.jpeg9e68bdab4819b1f0a83bd4d5caeac364
Aktualności Portal Informator Wydarzenia Mapa strony Galerie
grafikaborder
Fotoradar budzi kontrowersje
04/04/2013
Dominik Gordon
 
 
 
 
Piszą o Nas - doniesienia prasowe
Redakcja: Strażnik033
Dodany: 20.11.2009, wyświetleń: 2486
PDF
DRUKUJ
grafika

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fotoradar Straży Miejskiej budzi kontrowersje

Polska Dziennik Zachodni
Anna Polewiak 
2009-11-20 04:02:58, Aktualizacja 2009-11-20 04:02:58

Mieszkańcy Dąbrowy nie kochają fotoradarów. W miniony weekend, z soboty na niedzielę przy ulicy Piłsudskiego dwaj mężczyźni obrzucili maszty kamieniami i butelkami.

Ryszard Łosiowski prezentuje obudowę, do której wkładany jest fotoradar do kontroli w terenie. (© Fot. Anna Polewiak)

Samego urządzenia tam nie było. Sprawców zatrzymano na gorącym uczynku. Straty oszacowano na około 3 tys. złotych. Wandale zniszczyli m.in. metalowe drzwi i ściany boczne z blachy nierdzewnej. Nie był to pierwszy w mieście zamach na fotoradar. Pod koniec zeszłego roku jeden z masztów przy tej ulicy został ostrzelany z wiatrówki. Tym razem strażnicy miejscy i policjanci zadziałali błyskawicznie. To się zdarzyło przed godziną czwartą nad ranem. W momencie dewastacji zadziałały systemy alarmowe monitoringu radiowego i przekazały informację do Straży Miejskiej 

Słupy fotoradarowe zainstalowano, by poprawić bezpieczeństwo na terenie miasta. Dwa stoją przy ulicy Królowej Jadwigi, w rejonie bazyliki i siedziby dąbrowskiego hufca oraz przy ulicy Piłsudskiego na Gołonogu. Fotoradar jest w mieście tylko jeden i zdaniem strażników w zupełności wystarczy. 

- Miejsca na słupy fotoradarowe zostały wybrane w konsultacji ze wszystkimi służbami w mieście. Miały poprawić bezpieczeństwo pieszych. Tam zgodnie z policyjnymi statystykami najczęściej dochodziło do wypadków i odnotowywano przekroczenia dozwolonej prędkości - mówi Radosław Romanek, komendant straży miejskiej w Dąbrowie Górniczej. 

Strażnicy jeżdżą też z fotoradarem do zielonych dzielnic. Przewożą go w specjalnej obudowie, którą stawiają przy jezdni. Kierowcom kojarzy się ona z koszem na śmieci. 

- Niektórzy mają takie skojarzenia - przyznaje komendant straży miejskiej. 

Mieszkańcy mają jednak zastrzeżenia do miejsc, w których strażnicy ustawiają pudło z fotoradarem. 

- Kilka tygodni temu strażnicy w nieoznakowanym aucie stali z tym fotoradarem w koszu przy ulicy Łaskowej (droga wojewódzka nr 790). Fotoradar stał pośrodku około półkilometrowego odcinka prostej drogi, po której obu stronach był las. Zdaję sobie sprawę z tego, że mimo lasu jest to teren zabudowany, ale jakie tam jest zagrożenie? Może trzeba się bardziej zastanowić gdzie to pudło ustawiać. Może bardziej wskazane było by stanąć z nim np. przed jakąś szkołą, zamiast w lesie - denerwował się jeden z naszych czytelników (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). 

Komendant Romanek twierdzi jednak, że nie wybierają miejsc przypadkowych i nie maskują się przy leśnych drogach. Bywa, że przewożą fotoradar nieoznakowanym samochodem, jeżeli akurat nie mają do dyspozycji służbowego wozu. 

- Wybieramy te zagrożone, sygnalizowane nam przez mieszkańców. Staliśmy między innymi w Okradzionowie na obszarze zabudowanym oraz Strzemieszycach. Na początku roku szkolnego ustawialiśmy fotoradar przy szkołach - mówi komendant. 

Od początku roku do 13 listopada dzięki fotoradarowi nałożono 449 mandatów na kwotę 128 tys. 850 zł. 77 wniosków skierowano do sądu. Z nałożonych mandatów do kasy miejskiej wpłynęło około 94 tys. zł. 

Zdaniem kierowców, fotoradary sprawdzają się, ale w stałych miejscach. - Kierowca widząc słupy, takie jak te na Gołonogu automatycznie zdejmuje nogę z gazu - mówi Grażyna Łabędzka, mieszkanka Będzina. 

Wyślij link mailem
Powrót
PDF
Drukuj
Zgłoś
nieścisłość
Walidacja W3CXHTML 1.0 i CSS 3.0